Startują Mistrzostwa Europy Juniorek (sportowefakty.pl)
W dwudziestu dwóch edycjach MEJ młode polskie siatkarki spisały się nieco lepiej niż siatkarze. Juniorzy zdobyli bowiem cztery medale, a juniorki sześć. Co prawda, w kolekcji brakuje im srebra, ale za to pięciokrotnie stawały na najniższym stopniu podium (1969, 1971, 1973, 1996, 2000) i raz sięgnęły po najwyższe trofeum (2002). Trzykrotnie Polek zabrakło w czempionacie Starego Kontynentu (1982, 1984, 1992). W swoich pozostałych startach biało-czerwone najczęściej plasowały się w szóstce, tylko dwa razy wypadły poza ósemkę (w 2004 i 2006 były 11.). Dwa lata temu zajęły piątą lokatę. Jak będzie tym razem? Zapewne niełatwo - w końcu w Serbii spotykają się najlepsze ekipy z Europy. I już w grupie podopiecznym Zbigniewa Krzyżanowskiego przyjdzie zmierzyć się z obrończyniami tytułu, Włoszkami, które na najwyższym stopniu podium stawały regularnie przez ostatnie trzy edycje MEJ. Jak zawsze groźne będą wielokrotne mistrzynie Rosjanki. Uważać trzeba też na gospodynie, a w "polskiej" grupie - na Czeszki.
Mecze pierwszej fazy turnieju będą odbywać się od 3 do 9 września. W obu grupach rozpoczynać się będą o tych samych godzinach, czyli o 15:00, 17:30 i 20:00.
Dwunastka Polek na MEJ:
Rozgrywające: Ewelina Tobiasz, Ewelina Polak
Środkowe: Dominika Nowakowska, Iga Chojnacka, Aleksandra Sikorska
Atakujące: Zuzanna Czyżnielewska, Natalia Kurnikowska
Przyjmujące: Ewa Śliwińska, Magda Matusiak, Koleta Łyszkiewicz, Anna Grejman
Libero: Dorota Medyńska
Terminarz meczów grupowych Polek:
3.09.2010 (piątek), godz. 17:30
Słowacja - Polska
4.09.2010 (sobota), godz. 20:00
Polska - Węgry
5.09.2010 (niedziela), godz. 17:30
Włochy - Polska
07.09.2010 (wtorek), godz. 15:00
Turcja - Polska
08.09.2010 (środa), godz. 15:00
Polska - Niemcy
BKS Aluprof lepszy od Modranskiej Prostejov (bks.bielsko.pl/siatka.org)
Towarzyski mecz mistrzyń Polski i Czech zorganizowano z okazji otwarcia nowej hali widowiskowo-sportowej przy ulicy Karbowej w Bielsku-Białej. Dla BKS-u był to pierwszy poważniejszy sprawdzian - z rywalem, z którym w zeszłym roku dwukrotnie poległ w Lidze Mistrzyń. Jak wypadł? - Najważniejsze jest zwycięstwo z renomowanym przeciwnikiem, ale na tym etapie przygotowań wszystko to trzeba traktować z przymrużeniem oka. Widać, że kilka elementów, które ostatnio trenujemy, nam wyszło, ale gra nie była tu najbardziej istotna. Chodziło przede wszystkim o uczczenie otwarcia tej hali. Była emocjonująca walka do końca. Telewizja prosiła nas, żebyśmy grali do 21:00, więc skończyliśmy zgodnie z planem- śmiał się Grzegorz Wagner, trener bielskiej drużyny.
Szkoleniowiec dał pograć większości zawodniczek z kadry BKS-u - wystąpiły nawet Berenika Okuniewska i Katarzyna Skorupa, które niedawno wróciły z Chin, gdzie przebywały z reprezentacją Polski. Pod Szyndzielnią nie zabrakło też Anny Werblińskiej (dawniej Barańska), która nie pojawiła się jednak na parkiecie. Szansę debiutu przed bielską publicznością otrzymała Joanna Frąckowiak, która zaprezentowała przede wszystkim bardzo groźną zagrywkę. Poza boiskiem spędziła cały mecz druga nowa zawodniczka - Gabriela Wojtowicz, ale i tak wszyscy mogli się przekonać o jej imponującym (202 cm) wzroście.
Modranska Prostejov pojawiła się w Bielsku-Białej bez dwóch reprezentantek Stanów Zjednoczonych, ale mimo to toczyła z gospodyniami wyrównaną walkę. Wygrać zdołała jednak tylko drugiego seta, w którym szybko uciekła lekko rozprężonemu BKS-owi. Najwięcej emocji przeżywali kibice w secie czwartym, w którym zawodniczki Wagnera przez większość czasu przegrywały. Losy rywalizacji odwróciły dopiero w końcówce, kiedy nasze zawodniczki musiały bronić piłkę meczową, a zwyciężyć zdołały na przewagi... Ważne, że debiut w nowej hali okazał się szczęśliwy, a zawodniczki i kibice mogli rozpocząć proces oswajania się z obiektem.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - VK Modranska Prostejov 3:1
(25:21, 20:25, 25:16, 29:27)
Składy zespołów:
BKS Aluprof: Ciaszkiewicz, Waligóra, Okuniewska, Studzienna, Kaczmar, Bamber, Sawicka (libero) oraz Frąckowiak
VK Prostejov: Soares, Spalova, Novakova, Tomasekova, Bramborova, Lipicer-Samec oraz Hroncekova
Każda zawodniczka będzie liderką drużyny - rozmowa z Agatą Durajczyk, libero KPSK Stali Mielec
W Stali Mielec chcą otworzyć nowy rozdział w historii klubu. O zeszłorocznym sezonie tak działacze, jak i trenerzy oraz zawodniczki chcą jak najszybciej zapomnieć. Wartościowe wzmocnienia mają pomóc zespołowi w spokojnym utrzymaniu się w lidze. A może drużyna powalczy o coś więcej? Portal SportoweFakty.pl rozmawiał z libero Stali Mielec, Agatą Durajczyk.
Paweł Sala: Zeszły sezon kosztował cię chyba sporo nerwów...
Agata Durajczyk: Tak, mogę zgodzić się z tym stwierdzeniem, gdyż do końca nie wiedziałyśmy czy dostaniemy się do play-offów.
Walczyliście do samego końca o utrzymanie w lidze. Czy mecze z Gedanią Żukowo, w której spędziłaś część swojej kariery zawodniczej, były szczególnie trudne? Gedanistki przegrały w końcu wszystkie spotkania w sezonie zasadniczym...
- Byłyśmy dobrze przygotowane do tych meczów, aczkolwiek na naszej hali żukowianki pokazały, że potrafią walczyć.
Drużyna Stali Mielec przeszła niemałą rewolucję w składzie na nadchodzący sezon. Jesteś jedną z nielicznych zawodniczek, które pozostały w klubie. To wyraz twojego zaufania co do zamierzeń klubu czy przywiązania do klubowych barw?
- Mamy teraz prawie nowy zespół, ze starego składu pozostało chyba tylko pięć zawodniczek. Osobiście miałam ważny kontrakt na następny sezon.
Prezes Woszczyński otwarcie mówi, że chce uniknąć sytuacji związanych z walką o utrzymanie, jakie miały miejsce w ubiegłych rozgrywkach. Zamierzenia klub przekłada w czyny. Pozyskaliście kilka wartościowych zawodniczek. To zapowiedź lepszych czasów dla
Stali Mielec?
- Mam nadzieję, że w tym roku pokażemy się z lepszej strony niż w poprzednim sezonie i w końcu ta zła passa w walce o utrzymanie minie.
W jakiej jesteście aktualnie sytuacji finansowej? Jest lepiej niż w ubiegłym sezonie? Od dawna bowiem mówiło się w mediach, że macie kłopoty finansowe.
- Na temat tej kwestii nie chciałabym się wypowiadać, gdyż dotyczy ona klubu, a co do mojej osoby to nigdy nie było żadnych problemów z finansami.
Od nowego sezonu pierwszym trenerem drużyny będzie Adam Grabowski. Tym samym pożegnał się z posadą pierwszego szkoleniowca Rafał Prus. Słusznie?
- Ciężko mi się wypowiadać na temat trenera, gdyż nigdy z panem Grabowskim nie miałam okazji współpracować.
Nie mieliście jeszcze okazji poznać nowego trenera?
- Aktualnie trenujemy z naszym drugim trenerem, gdyż pierwszy jest na zgrupowaniu kadry narodowej.
Poznałaś już nowe koleżanki. Która z nich na treningach prezentuje się w tej chwili najlepiej twoim zdaniem? Czy Sylwia Pycia będzie liderką tej drużyny?
- Siłą Stali będzie w tym roku zespołowość i wszystkie dziewczyny będą liderkami drużyny.
Na twojej pozycji nie masz konkurencji. Od początku dawano ci w klubie do zrozumienia, że pozostaniesz na kolejny sezon w Stali Mielec?
- Cieszę się, że dostałam szansę gry w Stali. W tamtym roku starałam się jak najlepiej ją wykorzystać, dlatego zdecydowałam się na pozostanie w tym klubie.
"Mielec zasługuje na dobry i mocny zespół" - tak mówił jeszcze nie tak dawno prezes Woszczyński. O co więc będziecie grać w nadchodzącym sezonie?
- Mam nadzieję, że o spokojne miejsce w ósemce.
PlusLiga Kobiet staje się coraz silniejszą ligą. Nie będzie łatwo rywalizować z Atomem Trefl Sopot, Bankiem BPS Muszyną czy BKS Aluprof.
- Powinniśmy się z tego cieszyć, że żeńska siatkówka z roku na rok staje się coraz mocniejsza i wiadomo - nie będzie łatwo.
W meczach z którymi drużynami liczycie szczególnie na zdobycze punktowe?
- Z każdą drużyną trzeba o coś walczyć i czy to będzie zespół z czołówki, czy z końca tabeli, to do każdego meczu będziemy podchodziły tak samo.
Jakie marzenia i ambicje ma przed sobą Agata Durajczyk w nadchodzącym czasie?
- Pragnę rozwijać swoje umiejętności siatkarskie i kiedyś dostać się do kadry reprezentacji Polski.
W zakładkach kadetki, młodziczki oraz grupa początkująca umieszczone są informacje dotyczące miejsca i godzin treningów
Polki awansowały w rankingu FIVB, Brazylia nadal na czele (siatka.org)
Polki w zakończonym w niedziele turnieju finałowym World Grand Prix zajęły 6. miejsce. Dało im to w rankingu FIVB kolejne 25 punktów i awans o trzy pozycje. Nasze siatkarki wyprzedziły Holandię, Serbię i Niemcy. Na czele światowej czołówki w siatkówce żeńskiej wciąż znajdują się Brazylijki. Na drugą pozycję awansowały Amerykanki, które wygrały tegoroczne World Grand Prix. Tuż za nimi znajdują się Chinki.
Największy spadek - z 3. miejsca na 7. - zanotowały Rosjanki oraz Niemki, które spadły z 9. na 15. pozycję. Kolejny ranking zostanie opublikowany po mistrzostwach świata w Japonii.
Czołówka rankingu FIVB siatkarek (w nawiasie miejsce ze stycznia 2010):
1. (1) Brazylia 172,50 pkt.
2. (4) USA 145,50 pkt.
3. (2) Chiny 136,50 pkt.
4. (7) Włochy 121,25 pkt.
5. (5) Japonia 99,75 pkt.
6. (6) Kuba 87,00 pkt.
7. (3) Rosja 68,75 pkt.
8. (11) Polska 64,25 pkt.
9. (10) Serbia 58,75 pkt.
10. (8) Holandia 53,75 pkt.
Wyniki WGP:
28.08.2010
Polska Japonia 3:1 25:15, 21:25, 25:23, 25:22
Brazylia Włochy 3:0 25:18, 25:13, 25:16
Chiny USA 0:3 21:25, 25:27, 22:25
29.08.2010
Włochy Polska 3:1 23:25, 25:15, 25:23, 25:17
Japonia USA 0:3 24:26, 20:25, 23:25
Chiny Brazylia 0:3 12:25, 16:25, 15:25
Tabela:
1 USA 5 13 15:4 436:409
2 Brazylia 5 11 13:7 466:378
3 Włochy 5 7 8:10 379:403
4 Chiny 5 6 6:10 345:373
5 Japonia 5 4 8:13 455:484
6 Polska 5 4 7:13 421:455
Nagrody indywidualne:
Najlepiej punktująca: Saori KIMURA (Japonia)
Najlepiej zagrywająca: Yimei WANG (Chiny)
Najlepiej atakująca: Jaqueline Carvalho (Brazylia)
Najlepiej blokująca: Foluke Akinradewo (USA)
Najlepsza rozgrywająca: Alisha Glass (USA)
Najlepsza libero: Xian ZHANG (Chiny)
MVP: Foluke Akinradewo (USA)
D
ZISIAJ TJ. 26.08. URODZINY OBCHODZI MAGDALENA SADOWSKA
Z tej okazji życzymy zdrowia, wiele uśmiechu, wszelkiej pomyślności, oraz sukcesów sportowych i osobistych.
Zawodniczki, Trenerzy oraz Zarząd KPSK STAL Mielec
WGP: Polki musiały uznać wyższość "Canarinhes" (siatka.org)
Brazylia - Polska 3:1
(25:21, 23:25, 25:20, 25:17)
Składy zespołów:
Brazylia: Claudino (15), Menezes (9), Steinbrecher (9), Carvalho (16), Castro (20), de Souza (2), de Oliveira (libero) oraz Lins, Pequeno (1), Gonzaga i Pereira (1)
Porażka Polek (siatka.org)
Pierwszego meczu finałowego turnieju World Grand Prix rozgrywanego w Ningbo polskie siatkarki na pewno nie będą mogły zaliczyć do udanych. Po dwóch gładko wygranych setach, biało-czerwone przegrały spotkanie przeciwko reprezentacji USA w stosunku 2:3.
Polska - USA 2:3
(25:13, 25:18, 26:28, 19:25, 12:15)
Składy zespołów:
USA: Glass (1), Bown (8), Larson (9), Tom (18), Akinradewo (19), Hooker (5), Sykora (libero) oraz Nnamani (8), Barboza, Spicer i Hodge (2)
Polska: Skowrońska-Dolata (10), Kosek (17), Bednarek-Kasza (10), Barańska (18), Sadurek, Gajgał (5), Zenik (libero) oraz Skorupa, Okuniewska, Staniucha-Szczurek (2) i Kaczor (11)
Organizacyjne męczarnie polskich siatkarek (sports.pl)
- Brazylijki do Ningbo leciały przez Hongkong i po czterech godzinach były na miejscu. Tymczasem dla nas organizator imprezy wcześniej nie zarezerwował przelotu, bo nie przewidział, że możemy awansować do finału - opowiada zdenerwowany trener Jerzy Matlak serwisowi sports.pl. - Wysłano nas przez Szanghaj, skąd potem kilka godzin jechaliśmy autobusem. Jestem oburzony takim traktowaniem. Przecież już dwa tygodnie temu, po turnieju w Polsce, było bardzo prawdopodobne, że możemy zagrać w Chinach. Wiem, że będzie już problem z naszym powrotem do Europy.
O całej sytuacji trener Matlak poinformował już polską centralę siatkarską. Długa podróż nie tylko bardzo znużyła zawodniczki, ale też uniemożliwiła przeprowadzenie poniedziałkowego treningu.
Trener i zawodniczki narzekają również na azjatyckie jedzenie. W Chinach, podobnie jak na Tajwanie i w Japonii, serwowana jest wyłącznie kuchnia azjatycka. Nieprzyzwyczajone do jej specyfiki siatkarki słabo jedzą i chudną. Nawet po dwa-trzy kilo. -Skąd one mają brać siły? - denerwuje się trener Matlak.
Polki rozpoczynają turniej finałowy w środę o 7.00 czasu polskiego meczem z USA.
Milena Rosner wróci do siatkówki, ale...
Kibice już dawno nie widzieli na parkiecie Mileny Rosner. Powodem jest mały Milan. - Macierzyństwo to najcudowniejszy czas dla kobiety, mogę to w pełni potwierdzić, mimo zmęczenia i braku snu - zdecydowanie przyznała siatkarka.
Jednak jednocześnie myśli o powrocie na parkiet. Otwarcie przyznaje, że chce pójść w ślady swojej koleżanki Małgorzaty Glinki. - Będę chciała wrócić, ale na razie całą uwagę i czas poświęcam synkowi, z wcześniakami jest trudniej. Myślę o powrocie na boisko, ale to za jakiś czas - wyjaśniła Rosner.
Mimo macierzyństwa zawodniczka nie wytrzymała długo bez swojego ukochanego sportu. - Wytrzymałam już 15 miesięcy, ale... zapisałam się na kurs trenerski w Gdańsku, gdzie zajęcia z nami prowadzi między innymi trener Jerzy Skrobecki - wyjawiła Milena Rosner.
Ula Bejga: Zdrowa rywalizacja jest ważną częścią treningu (kkstalmielc.net/siatka.org)
Kamil Sypek: - Ostatni sezon spędziłaś za granicą, a mianowicie na Słowacji. Czy możesz go zaliczyć do udanych oraz jak wygląda poziom tamtej ligi w odniesieniu do PlusLigi Kobiet?
Urszula Bejga: - Każde nowe doświadczenie czegoś uczy, więc TAK - jak najbardziej mogę ten sezon również zaliczyć do udanych. Liga słowacka jest jednak słabsza od polskiej PlusLigi, poziomem przypomina raczej naszą I ligę.
- Co skłoniło cię do powrotu do kraju oraz podpisanie kontraktu ze Stalą Mielec?
- Cóż, w naszym fachu mało kiedy wybór klubu jest podporządkowany czemukolwiek. To raczej życie prywatne (np. studia, rodzina itd.) jest podporządkowane takiemu, czy innemu transferowi. To wszystko kwestia przyzwyczajenia. Coroczne przeprowadzki nauczyły mnie już nie przywiązywać się do miejsc.
- O miejsce w składzie będziesz musiała rywalizować z bardziej doświadczonymi zawodniczkami, mianowicie z Dominiką Koczorowską oraz Sylwią Pycią. Obydwie mają za sobą występy w reprezentacji z wieloma sukcesami...
- Tak, zgadza się, ale to ogromna szansa dla młodej zawodniczki, trenować z takimi doświadczonymi koleżankami. Poza tym zdrowa rywalizacja jest ważną częścią treningu.
- Masz świetne warunki fizyczne, które na pewno dają przewagę w bloku. Czy to twój najmocniejszy element gry?
- Nie mnie to oceniać, ale prawdą jest, że wzrost jest mi bardzo pomocny, np. przy bloku.
- Jesteście już po pierwszych treningach. Jak wyglądają przygotowania?
- Na razie pracujemy nad wytrzymałością i siłą. Dużo biegamy, pływamy oraz trenujemy na siłowni.
- Do Mielca, po zakończeniu rozgrywek sprowadzono sześć nowych zawodniczek. Zmiana nastąpiła również na stanowisku szkoleniowca, którym od nowego sezonu będzie Adam Grabowski. Jednak ze zgraniem zespołu nie powinno być problemu, gdyż na pierwszych treningach widać było bardzo przyjemną atmosferę.
- Dokładnie. Dziewczyny są bardzo sympatyczne, dobrze się dogadujemy i spotykamy również poza treningami.
- Dwa ostatnie sezony Stal o ekstraklasę walczyła w barażach. W tym sezonie zespół został wzmocniony, ale rywale też nie próżnowali. Kibice wierzą, że ten sezon będzie zdecydowanie lepszy. Natomiast jaki jest cel stawiany przez Ulę Bejgę oraz zespół Stali Mielec?
- Ja osobiście mam dobre przeczucie. Mam nadzieję, że zawalczymy w tej lidze, zagramy o możliwie jak najwyższe cele i nie zawiedziemy kibiców.
Mielczanki rozpoczęły przygotowania
9 sierpnia o godz10:00 mielecki zespół rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. W składzie znalazło się aż 8 nowych zawodniczek (w tym 2 juniorki).
Przez 2 tygodnie zespół trenuje na własnych obiektach, a następnie wyjedzie na obóz do Kielnarowej. Przez ten okres zespół poprowadzi Tomasz Kamuda będący asystentem trenera Adama Grabowskiego.
Skład Stali na sezon 2010/2011
rozgrywające: Paulina Szpak, Dorota Wilk
środkowe: Urszula Bejga, Dominika Koczorowska, Sylwia Wojcieska, Monika Malicka, Sylwia Pycia
przyjmujące: Ilona Gierak, Dorota Ściurka, Agata Wilk
atakujace: Anita Kwiatkowska, Magdalena Sadowska
libero: Agata Durajczyk
Dorota Wilk: Mam nadzieję, że nie zawiedziemy kibiców i siebie (siatka.org)
Wakacje powoli dobiegają końca. Jak wykorzystałaś ten czas?
Dorota Wilk: Większość wolnego czasu spędziłam w Mielcu. W czerwcu byłam na wczasach w Hiszpanii na Minorce, po powrocie już tylko basen i boisko do plażówki w Mielcu.
W sierpniu rozpoczynacie przygotowania do nowego sezonu, macie nowego trenera i nowe zawodniczki.
- Pierwsze treningi to będzie zapoznawanie się z nowym trenerem i koleżankami, a później już tylko ciężka praca i zgrywanie zespołu, ale przede wszystkim pokazanie trenerowi, że może na mnie liczyć.
Stal została mocno wzmocniona przed sezonem, do drużyny dołączyła Magdalena Sadowska czy Sylwia Pycia. Jaki cel stawiasz sobie na ten sezon?
- Drużyna faktycznie została wzmocniona, ale jest to praktycznie nowy zespół, więc czeka nas dużo pracy. Cele, jakie sobie stawiam? Cóż myślę, że super by było grać o coś więcej niż o utrzymanie, ale moim celem będzie jak najlepsza gra i wygrywanie kolejnych meczów. Jak będziemy wygrywać to będziemy mieć punkty i nie będziemy się oglądać na innych, a wtedy, kto wie jak ułoży się tabela na koniec sezonu?
Mielec to twój macierzysty klub, ale na pewno masz też swoje marzenia. Czy jest taki klub, w którym chciałabyś zagrać?
- Na pewno chciałabym grać w klubie, który gwarantuje grę o medale, jeśli byłaby to Stal Mielec to super, ale granie w macierzystym klubie często nie ułatwia odejścia. Na razie skupiam się na grze w Mielcu, bo to jest mój klub i nie myślę o zmianie barw klubowych.
Może przybliżysz kibicom, dlaczego właśnie rozegranie? Jako juniorka grałaś na różnych pozycjach.
- Dlaczego rozegranie? Hmm..., bo jest to najważniejsza, a zarazem najbardziej niewdzięczna rola w zespole. Trzeba praktycznie mieć w głowie wiele akcji i rozwiązań, które pozwolą wygrać akcje. Jako rozgrywająca decyduję o tym jak wygląda gra czy gramy pięknie i widowiskowo, czy brzydko i nieciekawie. Tak naprawdę często w wieku juniora o tym na jakiej pozycji się gra decyduje przypadek lub potrzeba uzupełnienia luki w zespole.
Twój wzór siatkarski?
- Nie mam jakiejś jednej siatkarki, która byłaby dla mnie wzorem. Jest kilka takich postaci i wydaje mi się, że jak zaczerpnę od każdej po trosze to może uda mi się być siatkarką kompletną.
Czy po tak udanym dla Ciebie sezonie, miałaś jakieś ciekawe oferty?
- Oferty były, ale jak już wspominałam wcześniej, bycie wychowanką nie ułatwia wcale odejścia z macierzystego klubu. Co do tego, jakie to były kluby to zostawię dla siebie. Jestem i gram w Stali Mielec i to się liczy.
Na koniec może chciałabyś dodać coś od siebie?
- Mam nadzieję, że w tym nowym sezonie, nie zawiedziemy kibiców i siebie, że dzięki ciężkiej pracy z nowym trenerem i nowymi zawodniczkami i przy pomocy naszych kibiców sprawimy wiele niespodzianek i będziemy grały o coś więcej niż o utrzymanie.
Atom Trefl Sopot odkrył karty (siatka.org)
Ze składu, który walczył w ubiegłym sezonie o awans do PlusLigi Kobiet, pozostały tylko dwie siatkarki. Barwy Trefla nadal reprezentować będzie Izabela Śliwa oraz Natalia Nuszel. Do sopockiej libero dołączy... jej mama. Z Dąbrowy Górniczej do Trefla przechodzi rozgrywająca Magdalena Śliwa, była reprezentantka Polski. Z zespołu brązowych medalistek mistrzostw Polski do Sopotu przyjedzie również Ewelina Sieczka.
W Sopocie zagrają również Dorota Świeniewicz i Eleonora Dziękiewicz z Aluprofu Bielsko-Biała oraz Izabela Bełcik z Muszynianki. Działacze Trefla Sopot miejsce w PlusLidze uzyskali od PTPS Piła. Wraz z miejscem w ekstraklasie w zespole z Sopotu występować będą dwie zawodniczki PTPS - Paulina Maj i Katarzyna Konieczna.
W zespole z Sopotu będzie aż pięć zawodniczek zagranicznych. Potwierdziły się informacje o transferze Simony Rinieri z Vini Monteschiavo Jesi. Do zespołu wraz z trenerem Chiapinim, który był selekcjonerem reprezentacji Turcji, przyjdą dwie jego podopieczne. Przyjmująca Neriman Ozsoy z Eczacibasi Stambuł oraz atakująca Meryem Boz z Iller Bankasi Ankara mają wzmocnić dwie kluczowe formacje Trefla. W Sopocie zobaczymy również Kingę Maculewicz z Vakifbanku Stambuł (jej mąż Enrique De La Fuente zagra w Treflu Gdańsk) oraz Amaranta Navarro Fernandez, hiszpańską środkową z włoskiej Pavii.
Skład uzupełni siostra obecnej reprezentantki kraju, Bereniki, Laura Tomsia.
Trenerem zespołu będzie Włoch - Alessandro Chiappini. W przerwie międzysezonowej skład drużyny został wzmocniony tak, aby już od pierwszego sezonu w najwyższej klasie rozgrywkowej, mogła ona rywalizować o najwyższe cele.
- W nadchodzącym sezonie chcielibyśmy aby nasza drużyna walczyła o miejsca, które pozwolą nam na grę w pucharach europejskich. Celem, który sobie stawiamy to pokazanie wysokiego poziomu sportowego naszym kibicom. Wierzę, że sukcesy drużyny przyczynią się do tego, że hala stanie się centrum sportowym dla mieszkańców Trójmiasta, jak i całego regionu - powiedział Kazimierz Wierzbicki, właściciel klubu.
Solipiwko, Pykosz i Toborek w TPS Rumia (sportowefakty.pl/tpsrumia.pl)
Nowymi zawodniczkami drużynyEC Wybrzeże TPS Rumia zostały dwie ubiegłoroczne wicemistrzynie Polski z Bankiem BPS Muszynianką Fakro Muszyna, a więc środkowa Dorota Pykosz oraz atakująca Marta Solipiwko. Obie siatkarki wniosą dużo doświadczenia w gręmłodej ekipy z Rumii. Zarówno Pykosz jak i Solipiwko mają za sobą występy w reprezentacji Polski.
Trzecią nową zawodniczką, jaka zasili zespół przed nadchodzącym sezonem, jest Ewelina Toborek. Była środkowa Trefla Sopot karierę zaczynała w Calisii Kalisz. W swoim dorobku ma tytuł mistrza Polski oraz PucharPolski wywalczone w sezonie 2006/2007 z ekipą Winiar Kalisz.
Drużyna z Rumii będzie dysponowała składem, w którym dużą część będą stanowiły zawodniczki, które wywalczyły awans do PlusLigi Kobiet. W najwyższej klasie rozgrywkowej zadebiutują Anna Brodacka, Izabela Hohn, libero Michalina Jagodzińska, Karolina Labudda, Małgorzata Piątkowska, Daria Szyjkowska oraz Aleksandra Theis.
Nie jest to ostateczny kształt kadry drużyny EC Wybrzeże TPS Rumia na najbliższy sezon. Rozmowy na temat ewentualnych transferów nadal trwają.
Sylwia Pycia zawodniczką mieleckiej Stali
Ilona Gierak w Mielcu
Od nowego sezonu w mieleckiej Stali na pozycji przyjmującej grać będzie Ilona Gierak Ostatni sezon zawodniczka spędziła w Białymstoku, prezentując się z bardzo dobrej strony, co zaowocowało powołaniem do kadry Jerzego Matlaka. Ilona Gierak ma 22 lata , 183 cm wzrostu. Zodiakalny Skorpion
SPONSOROM, LUDZIOM WSPIERAJĄCYM KLUB, SYMPATYKOM SIATKÓWKI ORAZ KLUBOWI KIBICA PRAGNIEMY BARDZO SERDECZNIE PODZIĘKOWAĆ ZA TO, ZE BYLI Z NAMI W TYCH DOBRYCH I GORSZYCH CHWILACH, WSPIERALI NAS ORAZ SŁUŻYLI FACHOWYM DORADZTWEM.
ŻYCZYMY WSZYSTKIM UDANEGO WYPOCZYNKU.
ZAWODNICZKI, TRENERZY I ZARZĄD KPSK STAL MIELEC
Tomasz Kamuda asystentem Adama Grabowskiego
We wtorek podpisano umowę z II trenerem mieleckiej Stali. Pozostaje nim Tomasz Kamuda, który w sezonie poprzednim był asystentem Rafała Prusa.
Magdalena Sadowska kolejnym wzmocnieniem Stali.
Magda w ostatnim sezonie reprezentowała barwy MKS Enion Dąbrowa Górnicza. Gra na pozycji atakującej, ma 184 cm wzrostu. "Sadosia" jest wychowanką Polonii Świdnica.
Jerzy Matlak podał skład na WGP (pzps.pl)
- Okazało się, że kilku dziewczynom odnowiły się jakieś drobne urazy, dawne kontuzje – „pozostałości” z ligi, których leczenie może potrwać do paru tygodni. 19-stkę na World Grand Prix musiałem podać teraz i zmian w tym składzie dokonać już nie można. Niestety, przy podejmowaniu decyzji nie miałem pewności czy do momentu, gdy trzeba będzie wybrać czternastkę, te niektóre zawodniczki się wyleczą. – dodaje Jerzy Matlak.
19-osobowa kadra na World Grand Prix 2010:
Rozgrywające:
Milena Sadurek, Joanna Wołosz, Katarzyna Skorupa
Środkowe:
Maja Tokarska, Berenika Okuniewska, Agnieszka Bednarek-Kasza, Katarzyna Gajgał,
Przyjmujące:
Anna Barańska, Ewelina Sieczka, Joanna Szczurek, Karolina Kosek, Klaudia Kaczorowska,
Atakujące:
Joanna Kaczor, Katarzyna Zaroślińska, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Gabriela Wojtowicz, Katarzyna Konieczna
Libero:
Mariola Zenik, Paulina Maj
Terminarz spotkań WGP w Gdyni:
6 sierpnia 2010
Dominikana – USA, godz. 17.00
Polska – Niemcy, godz.20.00
7 sierpnia 2010
Polska – Dominikana, godz. 16.15
USA – Niemcy, godz. 19.15
8 sierpnia 2010
Polska – USA, godz. 16.15
Niemcy– Dominikana, godz. 19.15
Rywalki Polek w Pucharze CEV (lsk.net.pl)
W 1/16 Pucharu CEV zespół Enionu MKS Dąbrowa Górnicza zmierzy się z czeskim Kralovo Pole Brno, natomiast Centrostal Bydgoszcz zagra z Dynamem Krasnodar (Rosja). Pierwsze mecze 7-9.12., rewanże 14-16.12. W II rundzie (1/8 finału) zespół z Dąbrowy Górniczej jeśli oczywiście upora się wcześniej z zespołem z Czech, zagra z zwycięzcą z pary Volley 2004 Tomis Konstanca (Rumunia) - Arujil Anorthosis Famagusta (Cypr). Bydgoszczanki natomiast ewentualnie po przejściu pierwszej przeszkody, w II rundzie zagrają z wygranym z pary Asterix Kieldrecht (Belgia) - Dresdner S.C. (Niemcy). Mecze 4-6.01.2011., rewanże 11-13.01.2011.
W GM Capital Challenge Cup Polska nie ma swojego przedstawiciela. Losowanie grup Ligi Mistrzyń odbędzie się w najbliższy piątek 25.06. podczas tradycyjnej Europejskiej Siatkarskiej Gali.
Dominika Koczorowska i Urszula Bejga w Stali
Mielecka Stal ma nowe środkowe Dominikę Koczorowską oraz Urszulę Bejga. Dominika w ostatnim sezonie grała w Organice Łódź. Ma 27 lat, 188cm wzrostu. Natomiast Urszula Bejga jest zawodniczką PTPS Piła, jednak ostatni sezon grała na Słowacji. Ula ma 197cm i 21 lat.
Iwona Kandora: Lubię grać w obronie (siatka.org)
Na początku pragnę pogratulować ci zmiany stanu cywilnego. Zdradź nam proszę kilka szczegółów. Przede wszystkim kto został tym szczęśliwcem?
- Dziękuje. Mój maż nazywa się Łukasz Kandora. Poznaliśmy się w Mielcu. Ja grałam pierwszy sezon w Stali Mielec a Łukasz w zespole piłkarzy ręcznych w Mielcu. Rok temu ustaliliśmy datę ślubu. Ślub i wesele odbyły się w Węgierskiej Górce, blisko mojego rodzinnego miasta Bielska-Białej. Wesele bardzo udane, tak jak sobie to zaplanowaliśmy. W tym wyjątkowym dniu towarzyszyło nam wiele przyjaciół i nasze rodziny.
W Twoim życiu prywatnym nastąpiły wielkie zmiany. Czy możemy spodziewać się również zmian w życiu zawodowym? Masz już jakieś plany na przyszły sezon?
- W najbliższych dniach wyjaśni się gdzie oboje z mężem będziemy grali w przyszłym sezonie.
Przez ostatnie trzy sezony występowałaś w Stali Mielec. Czy istnieje możliwość, iż nadal będziemy oglądać Cię w drużynie z Podkarpacia, ale jako Iwonę Kandora?
- Wyjaśni się to w ciągu kilku dni.
Jeśli już jesteśmy w temacie Stali Mielec, zapytam o miniony sezon. Wszyscy chwalili waszą grę, jednak nadal czegoś zabrakło i musiałyście walczyć o utrzymanie. Co zawiodło, bo oczekiwania i wasze możliwości były zdecydowanie większe .
- Wiele razy rozmawialiśmy z zespołem dlaczego tak się stało, wiele osób zadaje to pytanie. Zdobyliśmy o kilka punktów za mało w czasie rund zasadniczych i nasza pozycja była zależna od wyników innych spotkań. Uciekło parę punktów w spotkaniach które wygrałyśmy za 2 punkty a nie za 3. Może brak indywidualnego doświadczenia, zgrania i przede wszystkim trochę szczęścia...
Jesteś jedną z niewielu uniwersalnych zawodniczek w ekstraklasie. Grałaś na przyjęciu, ataku, a w poprzednim sezonie jako środkowa. Na której z tych pozycji czujesz się najlepiej? Istnieje również możliwość, iż zobaczymy cię na libero lub rozegraniu?
- Na libero na pewno nie, bo przyjecie nie jest moim atutem, ale przyznam że lubię grać w obronie. Najlepszy sezon mojej karierze miałam w Mielcu jako przyjmująca. Bardzo miło wspominam ostatni sezon w BKS, gdzie bardzo dużo grałam na ataku.
Masz za sobą występy w wielu polskich klubach. Czy rozważałaś kiedykolwiek aspekt gry za granicą?
- Tak, zależne to jest od klubu gdzie gra mój maż. Ciężko jest znaleźć 2 kluby w Polsce, które są w niedalekiej odległości od siebie, tym bardziej skomplikowanie jest żeby znaleźć takie dwa kluby zagranicą. Ale w przyszłości nie wykluczamy takiej ewentualności.
Największa marzenie zawodowe i osobiste Iwony to ...?
- Chciałabym jeszcze kiedyś zagrać w strefie medalowej w Plus Lidze Kobiet, a takie stricte zawodowe to pracować w swoim zawodzie (jestem mgr zarządzania i marketingu).
Wszyscy zaczynamy odczuwać atmosferę wakacji. Dla ciebie będą połączone z podróżą poślubną, więc niezwykle wyjątkowe. Zdradzisz nam czy będzie to jakieś romantyczne miejsce w na uboczu czy wielka plaża z tłumem turystów?
- 18 czerwca wylatujemy na wakacje do Turcji.
Szeroka kadra Jerzego Matlaka
Do składu po dwuletniej przerwie dołączy Katarzyna Skowrońska-Dolata. Poza tym w kadrze są m.in Agnieszka Bednarek-Kasza i Katarzyna Gajgał. Wśród powołanych zabrakło Anny Barańskiej, która dostała od szkoleniowca dłuższy urlopze względu na swój ślub, oraz Marioli Zenik, która także poprosiła o dłuższą przerwę.
Rozgrywające:
Milena Sadurek, Joanna Wołosz, Marta Haładyn, Katarzyna Skorupa
Przyjmujące:
Ewelina Sieczka, Karolina Kosek, Klaudia Kaczorowska, Patrycja Polak, Ilona Gierak, Kinga Kasprzak
Środkowe:
Gabriela Wojtowicz, Zuzanna Efimienko, Maja Tokarska, Sylwia Wojcieska, Berenika Okuniewska, Katarzyna Gajgał, Agnieszka Bednarek-Kasza
Atakujące:
Joanna Kaczor, Katarzyna Zaroślińska, Katarzyna Skowrońska-Dolata
Libero:
Paulina Maj, Krystyna Strasz


