• Sponsorzy Siatkarek Stali Mielec
  • Sponsorzy Siatkarek Stali Mielec
  • Sponsorzy Siatkarek Stali Mielec
  • Sponsorzy Siatkarek Stali Mielec
  • Sponsorzy Siatkarek Stali Mielec

Historia

PDF Drukuj Email

Historia kobiecej siatkówki w Mielcu

 

Po sukcesach siatkarzy Stali, chętniej w tę dyscyplinę zaczęły grać i dziewczęta. Od 1952 r. mielczanki występowały ze zmiennym szczęściem w lidze między wojewódzkiej. W latach 1969 i 1972 mieleckie siatkarki wywalczyły awans do II ligi. Jednak w obydwu przypadkach ich pobyt trwał tylko sezon.

 

Awans do ekstraklasy

Trzecie podejście było bardziej udane. W drugoligowych bojach, stalówki nabierały większego doświadczenia. Zajmowały coraz wyższe lokaty, by w roku 1982 pod wodzą Piotra Nowaka znaleźć się w I lidze (wówczas najwyższa liga w kraju), niestety znów na jeden sezon.

 

Pierwsze szczyty

Rok 1984 rozpoczyna nowy etap w historii klubu. Pracę w klubie rozpoczyna trener Roman Murdza. Na efekty jego pracy nie trzeba było długa czekać. W latach 1992 i 1994 były trzecią drużyną w Polsce, zdobywając brązowe medale MP. W latach 1993 i 1995 zajmowały 4. miejsca. W drużynie grały wtedy min. Jelena Kołodina, Olga Mamotowa, Elżbieta Kulpa , Elżbieta Kościelna, Anna Wojtas a także Danuta Murdza.

 

Pierwszy kryzys

Druga połowa lat 90. to wielki kryzys mieleckiego sportu, który dotknął także najprężniej działającą sekcję siatkówki kobiet.Z kadry odeszły najlepsze zawodniczki, a drużyna prowadzona przez Bohdana Czerniakowskiego została zdegradowana do serii B (dziś I liga). Trener Roman Murdza pracował w Stali Bielsko-Biała, a podstawową rozgrywającą zespołu była Anna Wojtas. W Bielsku wspólnie wywalczyli tytuł mistrza Polski.

 

Na własny rachunek

Choć trudno było w to uwierzyć Fabryczny Klub Sportowy Stal Mielec został postawiony w stan likwidacji. W jego miejsce powołano pięć odrębnych klubów jednosekcyjnych. Dzięki zaangażowaniu działaczy udało się uchronić zawodniczki przed wyprzedażą do innych klubów i można było myśleć o powrocie do wielkiej siatkówki.

Do zespołu powróciły siatkarki stanowiące trzon drużyny w latach ubiegłych: m.in. Kościelna z Augusto Kalisz, z drużyny mistrza Polski Wojtas. Jednak pomimo tych wzmocnień drużyna prowadzona przez Grzegorza Cibickiego nie zdołała awansować do serii A (dziś PlusLiga Kobiet).

 

Uśmiech losu

Polski Związek Piłki Siatkowej postanowił powiększyć najwyższą klasę rozgrywkową. W dodatkowym turnieju barażowym w Bełchatowie, w którym zespół poprowadził trener Murdza Stal wywalczyła awans i w gronie najlepszych gra po dziś dzień. Okres ten obfitował w momenty radosne i trudne, a w dużej mierze zależało to od warunków ekonomicznych w jaki znajdował się klub.

W pierwszym sezonie po powrocie Stal zajęła 5. miejsce. Potem były spektakularne transfery Joanny Podoby (dziś Mirek) i Agnieszki Śrutowskiej, a tak wzmocniona Stal, grająca pod egzotycznie brzmiącym szyldem Melnox Autopart Lobo Mielec, był już trzecią siłą w serii A.

 

Najmocniejszy w historii

W następnym sezonie do kadry dołączyła też Agata Karczmarzewska, wróciła Elżbieta Kulpa. Tak mocnej drużyny Stal dawno nie miała. Zespół mógł więc namieszać w Pucharze CEV, w którym odprawił z kwitkiem finalistę jednego z pucharów VakifBank Ankara, prowadzonego przez polskiego trenera i byłego siatkarza Stali Mielec Andrzeja Niemczyka. W tym sezonie Stal sięgnęła po największy sukces w historii – wicemistrzostwo Polski.  

 

Miało być jeszcze lepiej, było gorzej

Po tym sukcesie w klubie wzrosły apetyty. Co prawda klub opuściły Podoba i Śrutowska, ale sprowadzono z Gdańska do Mielca utalentowaną rozgrywającą Monikę Gorszyniecką oraz skrzydłową Lenę Staniszewską, a z Dębicy Elżbietę Nykiel (dziś Skowrońska).

Po dwóch ligowych meczach Stal niespodziewanie opuścił Roman Murdza. W trybie pilnym zastąpił go Jerzy Komorowski. Dodatkowo popsuła się sytuacja ekonomiczna klub i zamiast na podium Stal wylądowała na 7. miejscu.

W kolejnym sezonie 2001/02 postawiono na młodego energicznego szkoleniowca z Rzeszowa Marka Bernata. Z Bielska sprowadzono Martę Kaźmierczak, ze Słowacji rozgrywającą Alenę Petrasovą. Początek sezonu Stal miała nieudany i podziękowano za współpracę Bernatowi. Dzieła dokończył sprowadzony z Bielska Krzysztof Leszczyński. Stal zajęła wysokie piąte miejsce, które niespodziewanie dawało przepustkę do europejskich pucharów.  

 

Kolejny marsz ku górze

Nowy sezon otwierał nowe nadzieje. W klubie aż roiło się od nowości: nowy trener, nowy skład, nowi sponsorzy. Długie i wspaniałe kariery zakończyły Elżbieta Kulpa i Anna Wojtas. Do AKS Rzeszów przeszła Zofia Byzdra, Alena Petrasova wyjechała do Holandii.

Nowym sponsorem mieleckiego zespołu została firma TeleNet Polska (dziś Multimedia). Nowym trenerem został Jerzy Skrobecki. Napływ młodszej krwi zapewniły Dorota Pykosz (wcześniej grała pod nazwiskami Wierzgacz i Górniak), Marta Natanek, Magdalena Grzesiak oraz Agnieszka Śrutowska (powrót do Stali).

Zespół zaskakiwał co rusz swoich fanów. Wygrane z mocnymi Danterem Poznań i Stalą Bielsko-Biała spowodowały, że na mecze przychodziło mnóstwo kibiców. Równolegle Stal świetnie radziła sobie w europejskich pucharach docierając aż do 1/4 Pucharu CEV. Tu zaporą nie do przejścia była słynna Perugia, tym bardziej, że ze względów na trudną sytuację finansową klubu obydwa mecze rozegrano na wyjeździe. W lidze Stal weszła przebojem do półfinałów zajmując ostatecznie 4. miejsce.

 

Ostanie dni chwały

W kolejnym sezonie Stal znów była rewelacją ligi. Grę Stali firmował trener Jerzy Matlak. Możliwość jego pracy w Mielcu była dla klubu sprawą prestiżową. Kibice do dziś cenią go za pracę dla Stali i ostatni medal klubu, który zdobył wraz z mielecką drużyną w sezonie 2003/04. W Mielcu swoją wielką formę, potwierdzoną wielkim talentem odbudowała Mariola Barbachowska, doszły także dwie młode siatkarki Dominika Żółtańska (Gaudia Trzebnica) i wychowanka Agata Wilk. Zespołowi nieco gorzej wiodło się w pucharach, z których odpadł już w I rundzie z Yesiliurtem Stambuł. Stal znakomicie wytrzymała trudy sezonu, który ze względu na Puchar Świata był okrojony. W końcówce po dramatycznym boju z drużyną kaliską wszedł do najlepszej czwórki. W półfinale nie sprostał Stali Bielsko-Biała, ale w meczu o brąz pokonał Naftę Piła prowadzoną przez... Andrzeja Niemczyka, zatrudnionego tam kilka tygodni wcześniej w miejsce... Romana Murdzy.

 

Znowu tarapty

Sukces sportowy niekonieczne szedł w parze z kondycją ekonomiczną klubu. Brązowa drużyna szybko się rozpadła.  Ze Stali odeszły Barbachowska, Pykosz, Nykiel, Śrutowska. Zastąpiły je nie mniej doświadczone Ewa Cabajewska, Andrea Pavelkowa, Swieta Pugaczowa, Izabela Rutkowska i Małgorzata Lis. Z finansami nie było lepiej. Rosły długi a w takiej atmosferze zespół zajął dopiero 7. miejsce po czym praktycznie przestał istnieć. Odszedł zarząd klubu i byt zespołu w najwyższej klasie rozgrywkowej stanął pod znakiem zapytania.

 

Ku profesjonalizacji

Ewentualna nieobecność Stali w gronie najlepszych w sezonie 2005/06 mogła mieć brzemienne skutki. Ligi profesjonalizowała się. Powołano odrębną organizację prowadzącą rozgrywki o nazwie Liga Siatkówki Kobiet, która miała czerpać wzorce z Polskiej Ligi Siatkówki, która z powodzeniem prowadziła rozgrywki mężczyzn. Pojawiły się licencje dla klubów, konieczność zabezpieczenia budżetu już przed sezonem, odpowiednia hala itp.

Ratowania mieleckiej siatkówki podjęli się Marian Grzanka, Antoni Maziarski oraz Zbigniew Noworyta i chyba tylko oni wierzyli w sukces. Z trudem i w ostatniej chwili zamknięto budżet, ale sklecony skład zespołu złożony z mniej znanych zawodniczek nie rokował wielu sukcesów.

Nowy trener Jacek Wiśniewski, który dotychczas asystował Bernatowi, Leszczyńskiemu, Skrobeckiemu i Matlakowi, został rzucony na głęboką wodę. Jedyną bardziej znaną zawodniczką była Gabriela Tomasekova. Z ubiegłego sezonu pozostały Magdalena Kobiela oraz wychowanki Agata Wilk i Katarzyna Ząbek.  W trakcie sezonu namówiono do powrotu Annę Kicior, która wcześniej już oficjalnie zakończyła karierę. Skład uzupełniała słowacka rozgrywająca Lucia Torokova, Iwona Waligóra, Marta Wrzesińska oraz wychowanki juniorki Dorota Wilk i Agata Turbak.

Zespół zupełnie nie przejął się kiepskimi notowaniami przed ligą, a w każdym meczu grał bez respektu przed żadnym z przeciwników. Już na początku sprawił wielką sensację wygrywając 3:1 z AZS Poznań trenowanym przez... Romana Murdzę, który miał przecież w składzie mistrzynię Europy Sylwię Pycię. Stal urwała nawet punkt kaliskim Winiarom. Zespół w którym panowała dobra atmosfera, a ambicja powodowała, że młode zawodniczki rozpierała energia zajął po dramatycznym finiszu sezonu zasadniczego 8. miejsce w lidze, unikając stresujących baraży.

W kolejnych sezonach z finansami i organizacją było już lepiej, ale gorzej ze sportową formą. Wzmocniony m.in Martą Łukaszewską, Karoliną Olczyk, Eweliną Dązbłaż, Małgorzatą Skorupą oraz Zoryaną Pilipiuk (doszła w trakcie sezonu) zajął też tylko 8. miejsce i to w podobnych stresujących okolicznościach jak przed rokiem.

 

Trzeci raz Romana Murdzy

Po sezonie 2006/07 zarząd postanowił dobrego trenera zastąpić lepszym. Był to drugi powrót do Stali Romana Murdzy, z którego nazwiskiem wiążą się największe sukcesy klubu. Skład znów przemeblowano. Zatrudniono Magdalenę Banecką, Paulinę Dutkiewicz, Kristinę Kolevę (doszła w trakcie sezonu) oraz Iwonę Niedźwiecką. Wróciła też po latach Dorota Burdzel. Stal tym razem bez nerwów zapewniła sobie grę w play-offach zajmując 6. miejsce po sezonie zasadniczym. W fazie play-off nie udało się obronić tej pozycji i trzeci sezon z rzędu mielczanki kończą rozgrywki na 8. miejscu.

Wydawało się, że może być tylko lepiej. W kolejnym sezonie 2008/09 do kadry doszła doświadczona przyjmująca Dorota Ściurka, a także Anna Związek, utalentowana Katarzyna Zaroślińska i Justyna Ordak. Zespół grał jednak słabo, nie było wyników, a co za tym idzie nie było też atmosfery. Romana Murdzę zastąpił Wiesław Popik, który przed barażami Stali nie uratował, ale w meczach z Calisią Kalisz i Piastem Szczecin ligowy byt mielczanek ani przez chwilę nie był zagrożony.

Opr. Tomasz Leyko     

 



 

Ilość odwiedzin

Naszą witrynę przegląda teraz 4 gości 

Szukaj